Boje deko - otwarte, zamknięte, kacze dzioby

 

 

Boje deko - otwarte, zamknięte, kacze dzioby?

Jarrod Jablonski
© GUE - DIRQUEST vol. 3 no. 2

 

 

 

Boje dekompresyjne

Boje dekompresyjne (ang. surface marker buoys - w skrócie SMB) mogą być używane w różnych celach w trakcie nurkowania: do komunikacji z częścią zespołu pozostającą na powierzchni w przypadku sytuacji awaryjnej lub podczas dekompresji. Zespół nurkowy powinien być w stanie z łatwością napełnić i „wystrzelić” dowolną z posiadanych boi. Oczywiście zarówno podczas pracy z boją, jak i podczas całego nurkowania należy zachowywać właściwy trym oraz pływalność - szczególnie zaś ważne jest to w końcowej fazie - warunkuje poprawne wynurzenie i efektywną dekompresję.

Czym zatem różnią się boje wypornościowe, markery czy boje sygnałowe? Otwarte, zamknięte, kacze dzioby – co terminy te oznaczają w praktyce dla nurka?
Zanim będziemy kontynuować, należy podkreślić rolę i zrozumieć, często mylone, pojęcie boi wypornościowej (ang. lift bag). Pierwotnie tym mianem określano dowolnego kształtu, nieprzepuszczalny worek, używany do wytwarzania siły udźwigu poprzez wyparcie z jego wnętrza wody, pozwalający na wynoszenie z dna różnych ładunków. Rozmiar i kształt ładunku określał typ, kształt i udźwig wykorzystywanej boi wypornościowej.

Kolejne generacje nurków szeroko zaadoptowały termin lift bag określając nim każdy worek wypornościowy, dowolnego kształtu i rozmiaru. Oczywiście tylko niewielu z nich wykorzystywało boje do podnoszenia czegokolwiek - wymaga to umiejętności wyższych od przeciętnych i pewnego doświadczenia. Obecnie społeczność nurkowa określa małe boje terminem, który najpełniej oddaje ich zastosowanie: boi dekompresyjno-sygnalizacyjnej (SMB).
SMB jest workiem wykonanym z nieprzepuszczalnego materiału, zaprojektowanym do unoszenia się na wodzie, służącym do komunikacji pomiędzy nurkami odbywającymi dekompresję, a zespołem na powierzchni. Boja SMB nie jest przystosowana do podnoszenia czegokolwiek. Jest stosunkowo mała i łatwo składana, za to dobrze widoczna na powierzchni. Użycie SMB znacząco poprawia bezpieczeństwo nurka na powierzchni, gdyż łatwiej go zauważyć na powierzchni wody, zwłaszcza dużego ruchu wodnego, jak również podczas sygnalizacji informacyjnej lub alarmowej.

Różnorodność dostępnych współcześnie boi SMB może przyprawić o zawrót głowy. Nie są one już wyłączną domeną nurkowań technicznych, gdyż także nurkowie rekreacyjni odkryli zalety tego, jakże podnoszącego bezpieczeństwo, elementu wyposażenia. Nowe konstrukcje, takie jak: boje zamknięte, otwarte, kacze dzioby pojawiły się po to, aby zadowolić różne grupy nabywców wśród rozrastającej się społeczności nurków.


Boje otwarte

Bez wątpienia pierwsze boje SMB wywodziły się w prostej linii od najstarszych i najprostszych konstrukcji – otwartych worków wypornościowych. Z czasem jednak, poszukując wygody i poręczności, nurkowie stwierdzili, że super wytrzymały materiał nie jest niezbędny dla celu, który stawiali przed bojami SMB. Co więcej, widoczność boi na powierzchni można było łatwo poprawić zmieniając jej kształt i kolor na bardziej jaskrawy, co z kolei dodatkowo oddaliło boję SMB od jej „przodka” – worka wypornościowego.

Pomimo tego, że boje otwarte mają bardzo prostą konstrukcję, za to do ich obsługi potrzebne są pewne umiejętności i doświadczenie. Kiedy napełniona boja wystaje z wody na powierzchni, wymaga uważnej kontroli i stałej siły obciążającej, dzięki której można utrzymać pionową pozycję i nie dopuścić do ucieczki gazu z wnętrza. Gaz wprowadzany jest zazwyczaj za pomocą II stopnia automatu oddechowego.


“Kacze dzioby” i im podobne

Boje wyposażone w tzw. kacze dzioby (gumowy lejek wmontowany w dolną część boi otwartej) i im podobne jednokierunkowe zawory narodziły się jako odpowiedź na najczęstszą bolączkę boi otwartych: utratę gazu i nabieranie wody przez niepoprawnie obsługiwaną boję (por. Strzelanie boi). Oczywiście oprócz pewnych zalet takiego rozwiązania są też i wady, gdyż każde rozwiązanie, które utrudnia ucieczkę gazu z boi na powierzchni, utrudnia również jej napełnienie podczas strzelania. Usprawnienia te pozwalają na pewne błędy w obsłudze boi, ale nie powinny stanowić wymówki dla braków w wyszkoleniu i małego doświadczenia. Boje z kaczym dziobem napełniane są zazwyczaj za pomocą drugiego stopnia automatu oddechowego.


Boje zamknięte

Zamknięte boje SMB nie wymagają do ich napełnienia użycia II stopnia automatu oddechowego. Nurek odłącza po prostu wąż inflatora i napełnia boję z jego pomocą. Jest to metoda zalecana dla osób nurkujących w suchym skafandrze, ponieważ podczas fazy wynurzania nie ma na ogół potrzeby dodawania gazu do skafandra. Z kolei mniej doświadczeni posiadacze mokrych skafandrów unikają tego typu boi, gdyż odłączanie jedynego węża inflatora od skrzydła może być potencjalnie niebezpieczne. Zamknięta boja SMB wyposażona jest w jednokierunkowy zawór dodawczy, pasujący do standardowej złączki inflatora, dzięki czemu napełnianie boi nie wymaga używania II stopnia automatu oddechowego. Ponadto, boje zamknięte posiadają kilka zalet w stosunku do tradycyjnych, otwartych SMB. Ponieważ nie tracą gazu i nie nabierają wody na powierzchni, mogą służyć jako dodatkowe urządzenia wypornościowe. W sytuacji zagrożenia lub podczas akcji ratunkowej, wycieńczony lub bliski paniki nurek może być dodatkowo stabilizowany (głowa nad powierzchnią wody) lub po prostu będzie miał się czego trzymać.


Strzelanie boi

Boje zamknięte
Utrzymując neutralną pływalność i poziomy trym, nurek w prosty sposób może “strzelić” boję typu zamkniętego, używając standardowego węża inflatora. Należy oczywiście pamiętać o roli pozostałych członków zespołu nurkowego. Nie tylko pomagają oni podczas wypuszczania boi, ale mogą być również potencjalnym źródłem zapasowego sprzętu – ich wyposażenie należy przecież do zespołu. Przed osiągnięciem odpowiedniej głębokości należy odłączyć właściwy wąż inflatora i wyciągnąć boję z kieszeni.

(Podczas wynurzania potrzeba dodania gazu do suchego skafandra jest na tyle rzadka, że jego inflator jest dostępny do napełnienia boi. Dodanie gazu wykonuje się przez odciągnięcie pierścienia szybkozłączki inflatora i wciśnięcia go na króciec zaworu boi. Należy przytrzymać inflator tak długo, aż pożądana ilość gazu znajdzie się we wnętrzu boi. Przed użyciem należy się jednak upewnić, czy króciec używanego zaworu został prawidłowo zaprojektowany – NIE MOŻE on blokować się w szybkozłączce).

Po dotarciu na właściwą głębokość (zazwyczaj pierwszy przystanek dekompresyjny) trzymamy boję z przodu w odległości wyciągniętej ręki. Wolną ręką odpinamy szpulkę i przewlekamy koniec linki zakończonej pętlą przez ucho ze stali nierdzewnej, którym zakończona jest boja. Następnie przewlekamy szpulkę przez pętlę z linki, tworząc pewne połączenie linki z boją. Na koniec wystarczy zastrzyk gazu odpowiedni do głębokości, z której strzelamy boję i gotowe. Prawo Boyle’a- Mariotta sprawia, że boja nie musi być maksymalnie napełniona w momencie strzelania. Wystarczy napełnić ją do połowy na głębokości 10 m, żeby osiągnęła powierzchnię nadmuchana do pełna, na 20 m wystarczy jedna trzecia, itd. Oczywiście, dodając gaz do boi zwiększymy pływalność całego układu, dlatego podczas napełniania nurek powinien trzymać ją z przodu, jak najdalej od ciała, utrzymując trym lekko głową w dół. Pozwoli to, w razie potrzeby, przeciwdziałać sile wyporu boi poprzez siłę ciągu płetw skierowaną w dół.

Kiedy boja jest już napełniona i wypuszczona należy pozwolić szpulce swobodnie się obracać. Można utrzymywać ją w dłoni, ale należy uważać, aby palce nie zakleszczyły się w środku, co może grozić urazem. Jedną z wielu korzyści płynących z używania szpulki, jest to, że puszczona będzie wciąż kręciła się podczas wędrówki boi do powierzchni - nie zniknie w głębinach, ale będzie „tańczyła” tuż obok ręki nurka.

Warto zaznaczyć, że linka boi powinna być używana jako punkt odniesienia. Nie służy w żadnym razie do wieszania się na niej. Może być stopniowo zwijana i blokowana na każdym przystanku, kiedy używamy boi SMB jako pływającej bazy podczas dekompresji. Boje o konstrukcji zamkniętej (SMB i wypornościowe) nie wymagają stałego obciążenia, aby utrzymać gaz w swoim wnętrzu. Wymagane jest natomiast lekkie obciążenie, aby utrzymać pożądaną pionową pozycję na powierzchni.


Boje otwarte

Tradycyjne otwarte boje wymagają specjalnego treningu i umiejętności, aby mogły być wykorzystane efektywnie. Nie przypadkowo, nurkowie DIR są optymalnie wyposażeni także w tym wypadku. Napełnianie boi różni się tylko nieznacznie w przypadku boi otwartych i zamkniętych.

Zespół nurkowy zbliżając się do odpowiedniej głębokości przygotowuje boję – nurek trzyma ją w ręce. Po dołączeniu szpulki, gaz dodawany jest za pomocą drugiego stopnia automatu oddechowego. Zespół nurkowy powinien współpracować zarówno podczas strzelania boi, jak również wzajemnie kontrolować poprawność wynurzania.

Ważne jest utrzymywanie stałego napięcia na lince, co zapobiega wlewaniu się wody do wnętrza boi. Także w tym przypadku – nie należy wieszać się na lince oraz pamiętać o odpowiednim trymie i pływalności podczas wynurzania.

 

 

 

Otwarte

Kaczy dziób

Zamknięte

Boja sygnalizacyjno-

dekompresyjna

Za

Prosta konstrukcja

Spowolniona ucieczka gazu

Nie traci gazu; dodatkowe zastosowanie na powierzchni

Większa długość boi zapewnia lepszą widoczność z dużej odległości

 

Przeciw

Wymaga stałego obciążenia, aby nie traciła gazu na powierzchni

Bardziej skomplikowane dodawanie gazu; wymaga stałego obciążenia, aby nie traciła gazu na powierzchni

Wymaga szybkiego odłączenia węża inflatora

Większe (wysokie) boje wymagają stałego obciążenia dla zachowania pionowej pozycji

 

Możliwe

problemy

Traci gaz na powierzchni, dziury w powłoce, pęka na szwach

Traci gaz na powierzchni, dziury w powłoce, pęka na szwach

Dziury w powłoce, pęka na szwach

Traci gaz na powierzchni, dziury w powłoce, pęka na szwach, niedostatecznie napełniona nie stoi pionowo